Koncert Caravan, Poznań 2019

Karawana i Wielbłądy

Caravan, Blue Note, 22,01,2019 

Samotny wielbłąd karawany nie czyni. Dlatego na początku był Caravan. 

Grupę powołał w 1968r Pye Hastings. Dwa lata później, również w Wielkiej Brytanii, powstała formacja Carmel, którą znałąm od lat, w odróznieniu od Caravan, któremu dopiero na koncercie postanowiłam się bliżej przyjrzeć. Już po pierwszych utworach poczułam zapach wielbłąda.

Oba zespoły tworzą piękne muzyczne krajobrazy. Często są to suity trwające kilkadziesiąt minut.  Taki cudowny nurt muzyczny z tamtych lat, nazywam hippi progres i mam w tej szkatułce między innymi King Crimson i  Indian Summer, czy wczesny Pink Floyd.

Jakież było moje zdziwienie, gdy pisząc ten atykuł, wyszperałam, że trzej muzycy Caravan, bracia Sinclaire i Jan Schelhaas, zostali zaproszeni do składu Camel, współtworząc z Camel płyty Rain Dances i Brathless.

Muzycy Caravan pojawili się na scenie punktualnie. Oby polskie sceny nabrały tego zwyczaju. Liderem grupy jest wokalista i gitarzysta Pye Hastings, ale raczej z nazwy, ponieważ w zespole panuje muzyczna harmonia, a każdy z muzyków to indywidualność i wirtuozeria. Nie byłoby Caravan bez Geofreya Richardsona, i jego fletu, skrzypiec i gitary. Nie byłoby Caravan bez Marka Walkera, najmłodszego członka bandu, który więcej niż godnie zastąpił zmarłego Richarda Coughlana. Jednak to klawisze Hammonda Jana Schelhaasa sprawiły, że odzyskałam  marzenia o wolności zupełnej i powędrowałam dwie godziny w hipnotyczne piaski pustyni z Caravan.

Muzycy zaplanowali trasę z okazji pięćdziesięciolecia powstania grupy Caravan. Wszystkim pięćdziesięciolatkom życzę takiej pasji w tworzeniu i takiej lekkości w noszeniu bagażu pięćdziesięciu lat ludzkich doświadczeń. W poznańskim Blue Note, przez dwie godziny koncertu Caravan, wszyscy byliśmy młodzikami.





-

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ethno Port 2013

Dikanda